Kiedy główne ligi piłkarskie wracają do gry?

przez tomasz

Zawieszenie rozgrywek piłkarskich niemal na całym świecie daje się nam szczególnie we znaki. Na kanałach sportowych lecą powtórki starych meczów, fani piłki w weekend mogą obejrzeć co najwyżej film a bukmacherzy przez blisko dwumiesięczną przerwę w sporcie znajdują na brzegu bankructwa. Na szczęście widać już światełko w tunelu. Fala zakażeń w Europie wydaje się słabnąć a wraz z nią zapowiedziano już powrót kolejnych rozgrywek ligowych. Mecze będę oczywiście rozgrywane bez publiczności.

Wraca Bundesliga

Pierwszą „ważną” ligą, która wznowi już w najbliższy weekend będzie niemiecka Bundesliga. Oznacza to, że zobaczymy na niemieckich boiskach Roberta Lewandowskiego, Krzysztofa Piątka czy Łukasza Piszczka. Bardzo ciekawe są jednak zasady, które wprowadzili Niemcy. Radość po golu może odbywać się tylko w pojedynkę, inaczej posypią się żółte kartki, które mogą doprowadzić nawet do zdekompletowania zespołu (jeśli celebrujący piłkarze już wcześniej byli upomnieni żółtym kartonikiem. Walkowery mogą grozić za nieprzestrzeganie zamknięcia meczów dla fanów a nawet za zgromadzenie kibiców pod stadionem. No cóż, przynajmniej będzie co oglądać w ten weekend.

Kiedy pozostałe ligi piłkarskie wracają do gry?

Oprócz wspomnianej Bundesligi wśród lig, które najszybciej planują wznowienie rozgrywek jest nasza rodzima Ekstraklasa. Jej start, czy raczej re-start, zapowiedziano na 29 maja, przy czym jeszcze wcześniej odbędą się zaległe ćwierćfinałowe mecze Pucharu Polski. Inne ligi europejskie, które rychło wracają do gry to także Dania (29 maja), Serbia (30 maja) czy Portugalia (4 czerwca).

Sezon zaś oficjalnie zakończyły już na 100% francuska Ligue 1 czy holenderska Eredivisie, podobnie stanie się też zapewne w Belgii i Szkocji. Dla fanów piłki, ale też rynku bukmacherskiego niezwykle istotne są informacje na temat hiszpańskiej La Liga, włoskiej Serie A czy angielskiej Premier League.

Na dzień dzisiejszy wydaje się, że największe szanse na wznowienie mają rozgrywki hiszpańskie i angielskie, trudno natomiast przewidzieć cokolwiek na temat ligi włoskiej. Duża niepewność dotycząca przyszłości tego sezonu wspomnianych trzech głównych lig europejskich z pewnością nie jest korzystna dla bukmacherów. Jeśli chodzi o polskie firmy to wraz z Bundesligą i Ekstraklasą generują one największy obrót w zakładach piłkarskich.

A jak ma się sprawa w innych sportach?

Dziś także praktycznie nic nie wiadomo o konkretnych planach wznowienia sportów amerykańskich takich jak NBA czy chociażby NHL. One też zwykle cieszyły się sporym zainteresowaniem wśród fanów zakładów bukmacherskich. Jest wielce prawdopodobne, że jeszcze nawet kilka miesięcy potrwa przerwa związana z zawieszeniem meczów czołowych lig siatkarskich czy koszykarskich. Bardzo podobnie sprawa wygląda z hokejem na lodzie. Ponadto niepewność dotyczy również turniejów tenisowych cyklów ATP i WTA, które, jak już wiadomo, nie będą rozgrywane przynajmniej do końca lipca.

Spore kłopoty bukmacherów

Nie trzeba być specjalistą od finansów, żeby przewidzieć, że zamknięcie 95% rozgrywek sportowych wywoła ogromne kłopoty u bukmacherów. Jeden z młodszych krajowych bukmacherów, czyli firma Betfan, kilka dni temu całkowicie zawiesiła funkcjonowanie swojej strony. Z informacji, które wypłynęły wiadomo, że w spółce bowiem do tzw. wrogiego przejęcia. Jeden z mniejszościowych udziałowców firmy, postanowił dokonać próby jej całkowitego przejęcia. W poniedziałek, po tym jak ze stanowiska zrezygnował prezes firmy, rada nadzorcza spółki powołała nowego prezesa. Nie jest wiadome, kiedy strona wróci do działania. W internecie zapanowała oczywiście burza komentarzy od niezadowolonych klientów, którzy nie są w stanie zarządzać zdeponowanymi u bukmachera pieniędzmi. Kiedy i jak sprawa się rozstrzygnie? Tego na razie nie wiadomo. Widać wyraźnie, że sytuacja w branży nie jest zbyt wesoła.

Wspomniane w tym artykule

w Bonusach

Zagraj teraz

w Bonusach

Zagraj teraz

w Bonusach

Zagraj teraz