Polak postawił na awans Liverpoolu i wygrał fortunę

przez tomasz

Jeżeli śledzicie rozgrywki piłkarskiej Ligi Mistrzów zapewne wiecie już że FC Liverpool awansował do finału. W pierwszym meczu w Barcelonie po golach Suareza i dwóch Messiego (w tym jednym bardzo szczególnej urody) wszyscy kibice i eksperci piłkarscy byli zgodni. FC Barcelona była już jedną nogą w finale Ligi Mistrzów, prawie nikt nie spodziewał się FC Liverpool może jeszcze powalczyć, ale że co najwyżej w ładnym stylu pożegna się z rozrywkami.

No właśnie, prawie. Zapewne kibice Liverpoolu w dalszym ciągu wierzyli w swoją drużynę. Było też kilku śmiałków, którzy obstawili awans Liverpoolu do finału, co wydawało się praktycznie nierealne, dlatego kurs był bardzo wysoki – 14,00, co w zakładach bukmacherskich oznacza, że szanse na to są niezwykle małe. Wśród grona tych kibiców był pewien Polak, który postawił na awans Liverpoolu w bukmacherze Fortune prawie … 49 tysięcy złotych! Tak, blisko 50 tysięcy, czyli równowartość całkiem przyzwoitego auta, bądź też suma, która pozwoliłaby na podróżowanie po świecie przez kilka miesięcy bez zbędnego oszczędzania.

Taki zakład, na drużynę, która pierwszy mecz przegrała 0:3 wydaje się aż nierealny. Bukmacher Fortuna na swoim fanpage na portalu Facebook potwierdził jednak, że taki zakład rzeczywiście miał miejsce, jest to więc historia w 100% prawdziwa. Co się wydarzyło potem? Wszyscy wiemy.

FC Liverpool nie przestraszył się mocnego rywala i grał z nimi bez żadnego respektu. Zupełnie jak w pamiętnym finale z AC Milan, gdzie zdołali odwrócić przegrany 0:3 pojedynek i wygrać po rzutach karnych. Teraz jednak nie było żadnego „Dudek dance” i karne nie były potrzebne. Liverpool zdobył bardzo szybko bramkę, trafił bowiem już w 7 minucie Origi. Potem długo wynik się nie zmieniał, aż w końcu na początku drugiej połowy Wijnaldum strzelił 2 bramki w odstępie 2 minut. FC Barcelona była w ciężkim szoku i nie mogła się podnieść.

Dobił ich ponownie Origi, który w 79 minucie zdobył bramkę na wagę awansu do finału, bez dogrywki i bez karnych. Szalona radość ogarnęła kibiców Liverpoolu na stadionie i przed telewizorami. Szczególnie cieszył się też jeden nasz rodak, który wygrał swój nierealny zakład. Gracz, który postawił prawie 49 tys. zł dzięki niespodziewaniej wygranej Liverpoolu aż 4:0 wygrał „na czysto” (już po odliczeniu podatków) niewiarygodną aż 540 900 złotych! Bukmacher eFortuna już wypłacił tą wygraną.

Jak widzicie nie tylko jackpoty progresywne w kasynach czy loterie jak Totolotek czy Eurojackpot potrafią dawać gigantyczne wygrane. Także zakłady bukmacherskie mogą pozwolić nam wygrać prawdziwą fortunę, naturalnie jeśli obstawimy po odpowiednio wysokim kursie. Możliwości są praktycznie nieograniczone i Ty także możesz być autorem kolejnego kuponu, który zaszokuje całą Polskę. Sprawdź naszą sekcję opisującą zakłady bukmacherskie aby wybrać najbardziej godnego zaufania bukmachera.

Wspomniane w tym artykule

w Bonusach

Zagraj teraz

w Bonusach

Zagraj teraz